Organizacja Przestępcza

by Jerzy Malinowski
Kościół katolicki to organizacja, której pracownicy systemowo (co oznacza, że nie są to pojedyncze przypadki ani czarne owce) dopuszcza się przestępstw. Bierze udział w korupcji politycznej, niszczeniu ludzi, łamaniu prawa, oszustwach finansowych i wywiera nielegalny wpływ na stanowienie prawa.
Jednak najgorsze, najbardziej odrażające, obrzydliwe, krzywdzące i nie do zaakceptowania dla nikogo, kto ma serce i śladową choćby przyzwoitość są przestępstwa dokonywane na dzieciach. Przemoc psychiczna i fizyczna, gwałty, molestowanie seksualne i wykorzystywanie – które niszczy ofiarom życie, prowadzi do samobójstw, zabija – najpierw psychicznie, a później często także fizycznie, na które kościół świadomie pozwala (tak, świadomie, ponieważ skala zbrodni jest tak wielka, że nikt przy zdrowych zmysłach nie może twierdzić, że o niej nie wie) i które świadomie ukrywa, poniżając i opluwając skrzywdzonych, zasługują na najwyższą karę, na jawne rozliczenie i powinny stać się powodem całkowitego odcięcia tej organizacji od życia politycznego i wpływu na stanowienie prawa – zgodnie zresztą z tym, co jest napisane w Konstytucji.
Nie, kościół „się sam” nie rozliczy, a nawet gdyby szczerze chciał – nie powinno mu się u na to pozwolić.
Kościół mają ścigać i rozliczyć niezależne, silne, obiektywne, sprawiedliwe i traktujące wszystkich tak samo instytucje państwa: policja, prokuratura i sądy. Księża pedofile mają znaleźć się w rejestrze pedofilów i siedzieć latami za gwałt w więzieniach o zaostrzonym rygorze, a do prawa należy wprowadzić przepis, że każdy ksiądz czy biskup, któremu się udowodni, że wiedział o przestępstwie i nie zgłosił go organom ścigania, jest sądzony za współudział. Tak powinno i mam nadzieję będzie wyglądać rozliczenie kościoła katolickiego, kiedy już do niego dojdzie.
Nie bardzo rozumiem wszechobecne nawoływanie kościoła katolickiego (a nawołują i inteligentni wydawałoby się politycy i dziennikarze) do tego, żeby „rozliczył z się z pedofilii”. Abstrahując od tego, że nie ma na świecie przestępcy ani organizacji przestępczej która „sama się rozlicza” – bo jak niby miałoby to wyglądać? Sami się mają oskarżyć, postawić przed własnym sądem i skazać na więzienie? I abstrahując od tego, że takie działanie nie dość, że nielogiczne, byłoby bezprawne,ponieważ obracamy się w kręgu cywilizacyjnym, w którym obowiązuje zdroworozsądkowa i sprawiedliwa zasada, że nikt nie może być sędzią we własnej sprawie – to byłby kolejny wyraz niebywałego uprzywilejowania kościoła katolickiego i zaprzeczenie zasady, że wszyscy są równi wobec prawa.

Przeczytaj także

Zostaw komentarz

W ramach witryny stosujemy pliki cookies. Akceptuj